Wg nas pan Jan Rokita, jest świetnym przykładem lidera...chociaż on uważa że: "słowo “lider” stało się wytrychem czasów współczesnych zdominowanych przez mechanizm konkurencji" po części ma racje, bo lider zbyt często kojarzy nam się z jednostką(rzadko z grupą liderów) i uznajemy liderów za konkurencje...Powinniśmy "zbierać" liderów, żeby tworzyć grupy przywódcze. Dla pana Rokity bardziej oczywiste i uznawane za słuszne słowo, związanym z życiem społecznym w naszym kraju jest “przywództwo”. Jego zdaniem na skład przywództwa wchodzi: słowo i czyn. "Słowo, aby przewodzić duszom, aby uzyskać efekt oddziaływania na świadomość ludzką, czyn zaś powinien być na rzecz dobra wspólnego. Przywódcy powinni mieć zdolność do bezinteresownego czynu"
M. in dzięki takiej postawie pana Jana Rokity można go nazwać liderem społecznym.
wtorek, 20 października 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz